W okolicy Lubomierza w południowej części Beskidu Wyspowego niedaleko granicy z Gorcami nieco powyżej 1000 m npm. wznosi się szczyt o nazwie Jasień.
Dolina Kamienicy (ChatGPT)
Dolina Kamienicy (zdj. wyjściowe)
po lewj Gorc, pośrodku dolina Kamienicy, po prawej Kudłoń
przełęcz Przysłopek
Kudłoń
Szczyt ten znany jest co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze: jest tam bardzo ładna Polana o nazwie Polana Skalne z której rozciąga się bardzo piękny i rozległy widok na bliskie Gorce oraz na dalsze pasma gór, na przykład Pieniny, Beskid Sądecki Magura spiska i Tatry.
Po drugie jest tam stara bacówka która dawniej używana była przez pasterzy którzy trudnili się wypasem ale przede wszystkim wykaszali tą polanę i znosili siano na dół do Szczawy. Przez długie lata bacówka służyła jako nieoficjalny nocleg dla turystów z którego głównie korzystali studenci.
Wielki Wierch i Kiczora Kamieniecka widok z Jasienia
Gorc
stary szałas na Polanie Skalne
Właśnie tam przeszliśmy się w ostatnią sobotę czerwca. Na trasę wejściową na Jasień wybrałem żółty szlak w Lubomierza-Rzek, dalej wędrowaliśmy przez Krzystanów. Tam zmieniliśmy szlak na zielony, by powrócić do Szczawy przez bazę studencką na Polanie Wały. Na polanie zaplanowaliśmy dłuższy odpoczynek z pieczeniem kiełbasy. Jak się okazało był to pierwszy, organizacyjny dzień powstającej na sezon 2025 bazy. Namioty wojskowe były już rozstawione i trwały prace przy organizacji zaplecza kuchennego. Miejsca ogniskowe było wyczyszczone i naprawiane, pozwolono nam jednak rozpalić małe ognisko żebyśmy sobie upiekli przyniesione z domu kiełbasy. Ognisko udało się rozpalić szczęśliwie upiekliśmy 4 kiełbasy, porozmawialiśmy z gospodarzami tego miejsca którymi byli ex-studenci ze studenckiego koła przewodników beskidzkich z Katowic. SKPB z Katowic bazuje tam już od 40 lat. W lipcu tego roku planowane są rocznicowe obchody.
Zejście zielonym szlakiem okazało się bardzo strome i trudne. Dla Klary było to całkiem niezłe wyzwanie, ale mówiła sobie "dam radę dam radę" i dużo odcinków stromych pokonała samodzielnie, co prawda drobiąc kroczek za kroczkiem ale zawsze. Szlak żółty bardzo ładny stosunkowo spokojny bardzo widokowy, a partie leśne też bardzo przyjemne. Właściwie mało było błota dużo się szło drogami lub przyjemnymi górskimi ścieżkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz