niedziela, 9 sierpnia 2026

Wycieczka pętlą „Wyrusz z nami w Gorce”

 Pętla turystyczna pod nazwą "Wyrusz z nami w Gorce" to nie jest nasz autorski pomysł ale Gminy Kamienica w województwie małopolskim. Jej celem było zwiększenie dostępności dla turystów na terenie tej właśnie gminy. Pętla zaczyna się i kończy we wsi Zasadne i docelowo wiedzie na szczyt Gorca 1228m npm, gdzie od roku 2015 stoi wzniesiona siłami sąsiedniej gminy- Ochotnica Dolna- wyniosła wieża widokowa. Włodarze gminy Kamienica chcąc się podłączyć pod tę wieżę wyznaczyli ze swego terenu najkrótszą trasę na Gorc (z Przełęczy Wierch Młynne), a przy okazji stworzyli pętlę, która znacznie uatrakcyjniła rejon Gorca. I w ten sposób Kamienica przejęła znaczną cześć ruchu turystycznego od Ochotnicy. Sprytne, co nie?


Pętla ta o długości około 8-9 km wpadła mi w oko, gdy Ela rzuciła hasło że możemy się w sobotę "...gdzieś wybrać". Rodzaj szlaku, czyli pętla którą można zrobić nie korzystając z roweru jako podwózki, odpowiednia dla możliwości Klary długość, atrakcja w postaci wieży w połowie trasy sprawiły że się zbyt długo nie zastanawiałem.


Zasadne to wąska wieś (domy mają progi w pasie drogowym lokalnej ulicy) do niedawna leżała na uboczu jakichkolwiek szlaków turystycznych. Była wsią cichą, spokojną i zapomnianą. Połączenie jej z sąsiednią Ochotnicą lokalną stromą i wąską drogą i zbudowanie parkingu przy początku pętli, oraz na przełęczy Wierch Młynne zdecydowanie zmieniły los mieszkańców. Śmiem wątpić że na lepsze.

przysiółek Gorcowiaki

Ale cóż, zostawmy te dygresje i przejdźmy do opisu trasy i naszego przejścia.

Parking znajduje się przy skrzyżowaniu z drogą na Ochotnicę, jest tam tablica z mapą i wiata, oraz dostępny potok gdzie w razie czego można umyć ręce i twarz po powrocie w trasy.

Jako kierunek obraliśmy ruch przeciwny do ruchu wskazówek zegara. Początkowo idzie się asfaltową drogą która wyprowadza do nielicznych przysiółków Zasadnego (Motawy, Gorcowiaki, Postrzelne i Palace). I trzeba mieć oczy otwarte, a my zajęliśmy się Klarą, która zamarudziła już na początku wędrówki i przegapiliśmy odbicie szlaku w górę i poszliśmy "za drogą". Ale nie warto było zawrać, bo i tak droga doprowadza nas do szlaku powyżej najwyżej położonego przysiółka Palace. w Palace znajduje się jedno gospodarstwo i nowowybudowany dom wyglądający jak loft na wynajem. Z polan rozciągają się ładne, choć ograniczone widoki.

Palace i loft, ale widok niezły

Szlak wiedzie dosyć mozolnie pod górę drogami leśnymi. Trzeba uważać na oznakowanie, które nie jest złe, ale liczne drogi leśne mogą wprowadzić jakiś zamęt w rozpoznaniu właściwej trasy. Po drodze mijamy kośne śródleśne polany, a na jednej z nich (o nazwie Polancyna) nową malutką bacówkę.


Dochodzimy na halę Gorc Kamieniecki i łączymy się w niebieskim szlakiem z Rzek. Na szczyt Gorca już niedaleko. Klara przez caly czas słuchała piosenek puszczanych przez Elę z telefonu, ale za to szła tak, że nie mogłem ich dogonić, gdy na chwilę się zatrzymalem żeby zrobić jakieś zdjęcie. Jednak tu już pojawili się turyści i piosenki należało wyłączyć, no co Klara- o dziwo- przystala bez jakichś scysji.

Hala Gorc Kamienicki

Widok na Turbacz i Kudloń znad falujących traw

Ten sami widok, ale z wieży widokowej. Pośrodku dolina Kamienicy

Czoło Gorca z Polaną Kamienicką i na lewo Jaworzynka


Na szczycie zaliczyliśmy szybą wieżę i siedliśmy na ławach w celu posilenia się przed dalszą droga. Za nami i przed nami była połowa trasy. Przyszły trzy młode dziewczyny z tarnowskiego, które spotkaliśmy na dola na parkingu (zaparkowały obok nas), a szły w przeciwną stronę. Były trochę zdziwione, że przyszliśmy przed nimi.

droga zejściowa


Chrystus na drzewie bez krzyża

Zejście było już w towarzystwie. Szlak schodzi na parking na przełęczy Wierch Młynne, skąd wiedzie najkrótsza droga na szczyt Gorca i stąd na trasie często spotyka się wędrowców. Trasą tą wchodzą całe rodziny z dziećmi i pieskami. Parking był zresztą pełny. Zejście także w większości biegnie lasem, są odcinki o stromszym nachyleniu. Zdarzją się analogiczne śródleśne, koszone polany. Na jednej z nich- Tokarce otwiera się widok na północ na Mogielicę.


Polana Tokarka



i widok na Mogielicę


Z przełęczy Wiech Młynne asfaltową drogą, dosyć ruchliwą schodzimy na niższy parking w Zasadnym, gdzie stoi nasz samochód. I samochód dziewczyn z tarnowskiego (sądząc po rejestracji), czyli w zejściu też byliśmy pierwsi. Klara na zejściu już nie marudziła i nie było konieczności zabawiania jej piosenkami, Szła bardzo sprawnie. I to byłoby na tyle.

Kapliczka Maryjna na przełęczy Wierch Młynne