Kilka tygodni temu na kanale YT znalazłem realację ze szlaku na szczyt Wysokiego w Beskidzie Niskim. Ja mam do tego beskidzkiego pasma stosunek szczególny, a mianowicie jest to moje ulubione pasmo górskie. Beskid Niski generalnie "za młodu" spenetrowalem dosyć dokładnie. Tam gdzie kiedyś chadzałem po za szlakiem, dziś są wytrasowane szlaki turystyczne. Tak jest w rejonie Krempnej. Nad nieistniejącą dziś wsią Żydowskie jest w sumie niepozorny szczyt Wysokie 657 m npm. Niepozorny, ale dosyć widokowy z postawioną na szczytowej polanie małą wieżą widokową. Szlak który przechodzi przez szczyt łączy Kręmpną z Ożenną i ze szlakiem granicznym niebieskim. Spodobała mi się relacja p. Krzysztofa z tego szczytu, więc postanowiłem go powtórzyć z małą modyfikacją. Podejscie z parkingu z Żydowskiego jest na tyle krótkie, że dojazd z Tarnowa zajął by ze 3 razy dłużej niż cała piesza wycieczka.
Skombinowałem więc wycieczkę łączoną: rowerowo-pieszą. I taka oto pętla mi wyszła
I do tej pętli dokładamy wejście na szczyt Wysokiego.
Ponieważ Klara wyrosła już w siodełka rowerowego, wypożyczyłem więc z Desznicy w wypożyczalni przyczepkę rowerową, oraz rower elektryczny. Nie pociągnę Klary po górkach swoim analogiem. Ela natomiast pozostała wierna klasycznemu napędowi. Niech nikogo jednak nie zmyli, że elektryk "sam jeździ". Nic z tego, samemu trzeba włożyć znacznie więcej niż się dostaje. Klasyczne: NIC ZA DARMO. Ale bez tego szans bym nie miał na realizację takiej pętli.
Z Desznicy, skąd pożyczyliśmy rower i przyczepkę (łącznie za 170 zł/dzień) przez Świątkową Wielką, Nieznajową i Grab docieramy do Ożennej. Tam robimy krótki popas w wiacie przy ośrodku edukacyjnym i jedziemy w kierunku Ciechani.
![]() |
| Łąki i pola nad Ożenną |
Podjazd stromy. Dookoła otwierają się widoki na łąki. górujące nad nieistniejącą wsią. Mieszkańcy Ożennej w większości wyjechali dobrowolnie w 1945 roku do ZSRR, a pozostałych dwa lata później wysiedlono na Ziemie tzw Odzyskane. Obecnie mieszka tu kilka rodzin i chyba nadal funkcjonuje dawny PGR, bo widać że rozległe łąki są koszone u choduje się krowy.
![]() |
| podjazd z Ożennej |
Na szczycie podjazdu przekraczamy granicę Magurskiego PN. Ale nie pierwszy raz dzisiaj. Park ma bardzo pokręcony kształt i już w Desznicy zaraz za wypożyczalnią po raz pierwszy wjechaliśmy na jego obszar. Wtedy dokonałem opłaty za wstęp na teren Parku: 25 zl za naszą trójkę. Potem w Świątkowej Wielkiej żeśmy z niego wyjechali. Takie wjeżdżanie i wyjeżdżanie zaliczyliśmy jeszcze dwa razy. Tym razem wjeżdżamy jednak w "serce" parku. Punkt widokowy na zboczach Pilipów Wierchu z widokiem na dolinę Ciechani. Nieistniejącej wsi, którą spotkał podobny los co sąsiednią Ożenną, oraz wieś Żydowskie, czy Hutę Polańską. Doliną Ciechani biegł szlak niebieski, jednak po utworzeniu Parku Narodowego zmieniono przebieg szlaku a dolinę zamieniono na nieoficjalny rezerwat i mocno ograniczono w niej jakikolwiek ruch turystyczny. Można ją zwiedać tylko w weekendy grupowo z przewodnikiem. Trzeba się zapisywać wcześniej, ilość osób ograniczona. A ja tam byłem co najmniej dwa razy, gdy jeszcze nie było Parku. Do tej pory mam ją w pamięci, jako najpiękniejszy fragment Beskidu Niskiego. Dziś spojrzeliśmy w głąb doliny ze specyjalnie przygotowanego punktu widokowego przy drodze asfaltowej (zamkniętej dla ruchu kołowego- tylko rowerzyści mogą). Jakoś inaczej ją zapamiętałem, mniej lesistą, ale to pewnie zależy o miejsca spojrzenia. Ogólnie piękne miejsce, polecam każdemu.
![]() |
| widok na dolinę Ciechani |
Zjechaliśmy długim zjazdem do miejsca po cerkwi w Żydowskim. Tam zaparkowaliśmy nasze pojazdy i poszliśmy na Wysokie. Miało być 1,5 km w jedną stronę, a wyszło 2.2 km. Więc zrobil się nam prawie dwu godzinny dodatkowy spacer. Szlak zielony prowadzi skrajem lasu z widokiem na Żydowską górę.
Na szczycie piękny i daleki (widać nawet Tatry- przy dobrej widoczności) widok z nie wysokiej wieży widokowej.
![]() |
| podejście na Wysokie spod cerkwi w Żydowskiem |
![]() |
| na Wysokim |
![]() |
| widok z Wysokiego na Busov i Magurę Konieczniańską |
Powrót do parkingu i jeszcze 12 kilometrów jazdy przez Krempną do wypożyczalni i kończymy naszą wycieczkę.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz